Weekend majowy – wspinanie w Rzędkowicach

Weekend majowy? Od pamiętnego roku, kiedy spędziłam go na dworcu kolejowym czekając na połączenie nad morze, które nigdy nie nadeszło, nie zdarza mi się go planować wyjazdowo… albo planować w ogóle. Może rower, może rolki, a może nadrobię te piętrzące się zaległości w książkach do przeczytania?

No chyba, że znowu podejmę jakąś spontaniczną decyzję ;)

Dzięki zaproszeniu Bożeny z KW Kielce i pomocy Doritos przy zwierzakach, znalazłam się w skałach :D (mimo przeszkód, które wyrastały na drodze jak te grzyby po deszczu: zepsuty samochód, brak portfela na zakupach tuż przed zamknięciem sklepu, nocne tańcowanie z Joanną, totalne zabłądzenie na robotach drogowych… codzienność blondynki!). Ekipa zebrana, poziom trudności idealny na rozpoczęcie sezonu, jak mogłam powiedzieć nie?

Na pierwszy dzień poszły Rzędkowice, z bardzo łaskawymi wycenami dróg.

dsc_0497
Załoga wielbłądów udaje się na miejsce rzeźni:

dsc_0498

Na rozgrzewkę idzie Turnia Kursatów i drogi o trudnościach  III, IV, IV+

Jest mokro, przy okazji prowadzenia dróg robimy sobie błotne maseczki na ręce, które działają zbawienie na wysuszoną przez magnezję skórę. Jak to mówią „warun to tylko stan umsyłu” & „always look at the bright side…”

dsc_0502

Bożena przypomina jak wygląda prawidłowo założone stanowisko. Takiej wiedzy nigdy za wiele, jadąc w skały zastanawiałam się czy po tak długiej przerwie jeszcze pamiętam co się z tą liną i żelastwem robi :p

dsc_0508dsc_0507dsc_0515

Chwila skupienia przy przewodniku i zaraz znajdziemy się przed kolejnym wyzwaniem: Turnia Lechfora

dsc_0506dsc_0501dsc_0598dsc_0597

Zapał i entuzjazm aż podrywał ręce do góry.

dsc_0521

Bożena prowadzi na Drodze Waha VI+,  prawej strony Ewa ostrożnie trawersuje Komin Lechfora VI
dsc_0544dsc_0543adsc_0543

Ada, ja i dwa Marciny udajemy się na Kominową. Tam zza krzaka przyczajam Norberta – śmieje się do dziurkowanej Jurajskiej skały jak do sera ;). dsc_0523

Marcin atakuje Wiarę VI+. Niestety heroiczna walka kończy się na pierwszej wpince. Na szczęście ja nie znam wyceny tej drogi więc ochoczo podejmuję się udanej próby założenia tam wędki ;)

dsc_0542dsc_0542_2

Drugi Marcin ma pecha bo zwykle asekurujemy się nawzajem i nie ma kto zrobić mu foty :( Ale tu go złapałam jak dzielnie zbiera graty :) Ktoś musi pracować….dsc_0556

… żeby odpoczywać mógł ktoś :D Tym razem to Ada zbiera siły przed atakiem
dsc_0558

A tu już jak baletnica atakuje klasyka – Komin Lechfora VI :)
dsc_0593dsc_0600

Dzięki Andrzejowi jak też mam fotę na prowadzeniu Komina:

dsc_0577 dsc_0582

Tymczasem Norbert prowadzi Drogę Waha za VI+

dsc_0623

Chyba w tej dziurze jakieś cukierki były, bo każdy chciał do niej wejść…
dsc_0629dsc_0576dsc_0657

Szybkie przegrupowanie sprzętu i Bożena wyznacza kolejny cel – tym razem dla Andrzeja – Filarek z wyceną V

dsc_0596 dsc_0609

Andrzej atakuje!

dsc_0678
Marcin ochoczo rusza tuż po nim

dsc_0664

Wszystkie drogi zrobione? czas się zawijać!
dsc_0686dsc_0687dsc_0688

Na pewno chcę tu wrócić i poprowadzić Drogę Waha, na której zdecydowałam się tylko na wędkowanie. Ale najpierw trzeba przekonać psychę , że te małe dziurki naprawdę trzymają :D Reszta dróg bardzo klarowna i przyjemna (no, może poza dziurkowanym początkiem Wiary, ale jak się go pokona jest już super łatwo!)

 

Zrobione drogi:

Turnia Kursantów

27. III (OS)
28. Nic o nas bez nas IV+ (OS)
30. Eurogedon IV  (OS)

Pośrednia Turnia:

Oringowana czwórka IV+  (OS)

Kominowa:

5. Wiara VI+ (prowadzenie, z pierwszą wpinką, dalej OS)

Turnia Lechfora:

Komin Lechfora  VI (poprowadzone, z podpowiedziami na początku drogi na trawersie)

Droga Waha VI+ (wędka)

Filarek V (OS)

 

Ciąg dalszy nastąpi!

 

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Shares